Pyszny, mięciutki chleb z ogromną ilością ziaren.

Nie będzie to wpis poświęcony matematyce, choć być może ktoś dopatrzyłby się i związków z królową nauk, jednak przepis, którym się chcę podzielić to odkrycie, które sprawiło, że od pewnego czasu nie kupuję już chleba w sklepie.

Jest to pyszny, mięciutki chleb z ogromną ilością ziaren. Długo zachowuje świeżość, ale przede wszystkim jest szybki w wykonaniu i póki co niezawodny, gdyż mimo różnych modyfikacji zawsze mi wychodzi.

Na zdjęciu końcówka chlebka, gdyż tak jak szybko się go robi, tak szybko znika.
Na zdjęciu końcówka chlebka, gdyż tak jak szybko się go robi, tak szybko znika.

Składniki na 1 bochenek:

  • 1/2 kg mąki pszennej pełnoziarnistej (można użyć również krupczatki lub mieszanki mąk: orkiszowej, żytniej razowej oraz pszennej – w dowolnych proporcjach, byleby łącznie otrzymać ½ kg)
  • 3 łyżki siemienia lnianego
  • 3 łyżki łuskanego słonecznika
  • 1/2 szklanki otrąb pszennych lub żytnich
  • 2 łyżki sezamu
  • 2 łyżki pestek dyni
  • ~3/4 łyżki soli
  • 1 łyżka miodu z nawłoci
  • 2,5 dag świeżych drożdży (lub 7-8 g drożdży instant)
  • 1/2 litra ciepłej wody
  • (do chlebka można dodać zioła prowansalskie, kminek, suszone śliwki, suszone pomidory, orzechy itp. wg upodobania)

Wykonanie:

Mąkę, ziarna, sól, miód i pokruszone drożdże dokładnie wymieszać w misce. Zalać ciepłą wodą i wyrobić ciasto (ciasto będzie dość luźne, ale takie ma być). Odstawić do wyrośnięcia na 20 minut.

WAŻNE, żeby nie przekraczać czasów rośnięcia, gdyż przerośnięte może podczas pieczenia popękać na wierzchu lub zapaść się.

Po tym czasie ponownie wyrobić – wystarczy dobrze wymieszać drewnianą łyżką (ciasto nadal będzie miało luźną konsystencję) i przełożyć do natłuszczonej i wysypanej otrębami lub sezamem foremki keksowej (wymiary „dolne” mojej keksówki to 9 x 28 cm). Wygładzić ciasto w foremce ręką zwilżoną w wodzie. Można posypać z wierzchu ziarnami.

Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 20 minut (ja ustawiam blisko rozgrzewającego się piekarnika).

Piec około 1 godziny (piekłam 45 minut w piekarniku gazowym bez termoobiegu) w temperaturze 230ºC.

Po upieczeniu wyciągnąć z blaszki , ułożyć na kratce do wystudzenia.

Smacznego 🙂

Slideshow